Co ja bym dała, żeby mieć sesje ślubną w makach ah marzenie, marzenie ... kto wie, być morze się uda .... oby za rok w czerwcu na nowo zakwitły ... :)
Znajdziesz tu praktyczne: przepisy kulinarne, porady kosmetyczne, porady ogrodnicze, sposoby oszczędzania pieniędzy,oraz moją radosną twórczość fotograficzną, przemyślenia i wszelakie zapiski autorki.
sobota, 2 lipca 2011
Pole maków
Jakiś czas temu odkryłam w mojej okolicy makowe pole, boski widok dla moich oczu! Uwielbiam, ba wręcz kocham maki, dlatego nie mogłam sobie odmówić malej amatorskiej sesji w makach, póki jeszcze tak pięknie kwitły! Trochę na zdjęciach jestem w cieniu, ale co tam, grunt, że okala mnie przepiękna soczysta czerwień maków ;)
Co ja bym dała, żeby mieć sesje ślubną w makach ah marzenie, marzenie ... kto wie, być morze się uda .... oby za rok w czerwcu na nowo zakwitły ... :)
Co ja bym dała, żeby mieć sesje ślubną w makach ah marzenie, marzenie ... kto wie, być morze się uda .... oby za rok w czerwcu na nowo zakwitły ... :)
niedziela, 3 października 2010
Kolczyki, przywieszka i wygrane Candy
Dzisiaj nadrabiam zaległości, czasu ciągle brak, u was widzę bardzo dużo się dzieje u mnie pościk raz na miesiąc, że aż wstyd. Październik się zaczyna a wraz z nim ostatni rok szkoły, pisanie pracy mgr i w ogóle natłok obowiązków, więc już zupełnie nie wiem jak to będzie. Mam tylko nadzieję, że trochę czasu na tworzenie znajdę, żeby się odstresować od pracy i szkoły :)
Póki co chciałam się pochwalić czerwonym komplecikiem jaki wykonałam, w postaci kolczyków i adekwatnej do kolczyków czerwonej przywieszki:
Poza tym w wakacje dopisało mi szczęście i pierwszy raz wygrałam candy które było zorganizowane przez Olgę na blogu http://filcudenka.blogspot.com/ do której serdecznie was zapraszam :).
Z tej okazji dostałam od Olgi prześliczną dużą zieloną brochę, która była ze mną na wakacjach i dumnie przemierzała ulice Budvy i nie tylko :) (wiem, wiem refleks mam zabójczy, że dopiero teraz ją pokazuję).
Oraz masę czesanki :), igłę do filcowania, i sporo przydasi do wyrobu biżuterii :) Tak więc będę uczyła się filcować!! Mówię wam jaką miałam radochę jak się dowiedziałam o wygranej i że nauczę się czegoś nowego. Jeszcze raz dziękuję kochana Olgo za taką możliwość :) Teraz tylko muszę znaleźć czas i będę próbowała działać !
Póki co chciałam się pochwalić czerwonym komplecikiem jaki wykonałam, w postaci kolczyków i adekwatnej do kolczyków czerwonej przywieszki:
Poza tym w wakacje dopisało mi szczęście i pierwszy raz wygrałam candy które było zorganizowane przez Olgę na blogu http://filcudenka.blogspot.com/ do której serdecznie was zapraszam :).
Z tej okazji dostałam od Olgi prześliczną dużą zieloną brochę, która była ze mną na wakacjach i dumnie przemierzała ulice Budvy i nie tylko :) (wiem, wiem refleks mam zabójczy, że dopiero teraz ją pokazuję).
Oraz masę czesanki :), igłę do filcowania, i sporo przydasi do wyrobu biżuterii :) Tak więc będę uczyła się filcować!! Mówię wam jaką miałam radochę jak się dowiedziałam o wygranej i że nauczę się czegoś nowego. Jeszcze raz dziękuję kochana Olgo za taką możliwość :) Teraz tylko muszę znaleźć czas i będę próbowała działać !
To by było narazie na tyle nadrabiania zaległości, pozdrawiam was serdecznie i do napisania za jakiś czas ;) Buziaki
poniedziałek, 6 września 2010
Pocztówka z Wakacji - Czarnogóra
Witam was Dziewczyny serdecznie po wakacyjnej przerwie.
Muszę przyznać, że ciężko mi się po 36 stopniowych upałach zaaklimatyzować w naszym zimnym kraju, gdzie u mnie na termometrze widnieje 10 stopni ciepła brrr. Zdecydowanie jestem ciepłolubne stworzenie, ale co zrobić polarek na plecki i trzeba się przystosować, tylko opalenizną nie ma się gdzie pochwalić w takim stroju ;)
Przywiozłam z wakacji mnóstwo zdjęć i niektórymi z nich chciałabym się z wami podzielić pokazując wam uroki Czarnogóry zwanej inaczej Montenegro. Może kogoś te fotki zachęcą do odwiedzenia tego wspaniałego kraju, który cechuje się dużą różnorodnością krajobrazu jak na swoją niewielką powierzchnię (jej powierzchnia to mniej więcej 1/3 woj. mazowieckiego).
Plany na urlop miałam nieco inne, ale padło jednak na Bałkany i wcale nie żałuje, było cudownie!
Nie mogłam się zdecydować, które zdjęcia wstawić bo w Czarnogórze jest masa pięknych i magicznych zakątków, które warto zobaczyć i się nimi zachwycić.
Wybrałam poglądowo po kilka zdjęć pokazujących wspomnianą różnorodność tego kraju popatrzcie same :
Na pierwszy plan poszła wizytówka Czarnogórskiego wybrzeża wyspa Sveti Stefan połączona z lądem wąskim przesmykiem.
Niżej widzimy już dwa widoki na starą Budvę otoczoną murami obronnymi.
Tutaj w tle widok na pobliską wyspę świętej Nikoli którą również się wybraliśmy :)
A tu już widok z tej wyspy
Poniżej Widok na wybrzeże Boki Kotorskiej
Jezioro zalane liliami wodnymi, żałuję ogromnie, że nie były w czasie kwitnienia.
Kanion Rzeki Tara
Park Narodowy Durmitor - Jezioro Czarne
A na końcu ja (ujawniam się ;) ) w jednej z wąskich uliczek tym razem Dubrownika ( o Chorwację też zahaczyliśmy :) )
Pozdrawiam was serdecznie :)
Muszę przyznać, że ciężko mi się po 36 stopniowych upałach zaaklimatyzować w naszym zimnym kraju, gdzie u mnie na termometrze widnieje 10 stopni ciepła brrr. Zdecydowanie jestem ciepłolubne stworzenie, ale co zrobić polarek na plecki i trzeba się przystosować, tylko opalenizną nie ma się gdzie pochwalić w takim stroju ;)
Przywiozłam z wakacji mnóstwo zdjęć i niektórymi z nich chciałabym się z wami podzielić pokazując wam uroki Czarnogóry zwanej inaczej Montenegro. Może kogoś te fotki zachęcą do odwiedzenia tego wspaniałego kraju, który cechuje się dużą różnorodnością krajobrazu jak na swoją niewielką powierzchnię (jej powierzchnia to mniej więcej 1/3 woj. mazowieckiego).
Plany na urlop miałam nieco inne, ale padło jednak na Bałkany i wcale nie żałuje, było cudownie!
Nie mogłam się zdecydować, które zdjęcia wstawić bo w Czarnogórze jest masa pięknych i magicznych zakątków, które warto zobaczyć i się nimi zachwycić.
Wybrałam poglądowo po kilka zdjęć pokazujących wspomnianą różnorodność tego kraju popatrzcie same :
Na pierwszy plan poszła wizytówka Czarnogórskiego wybrzeża wyspa Sveti Stefan połączona z lądem wąskim przesmykiem.
Niżej widzimy już dwa widoki na starą Budvę otoczoną murami obronnymi.
Tutaj w tle widok na pobliską wyspę świętej Nikoli którą również się wybraliśmy :)
A tu już widok z tej wyspy
Poniżej Widok na wybrzeże Boki Kotorskiej
Jezioro zalane liliami wodnymi, żałuję ogromnie, że nie były w czasie kwitnienia.
Kanion Rzeki Tara
Park Narodowy Durmitor - Jezioro Czarne
A na końcu ja (ujawniam się ;) ) w jednej z wąskich uliczek tym razem Dubrownika ( o Chorwację też zahaczyliśmy :) )
Pozdrawiam was serdecznie :)
wtorek, 17 sierpnia 2010
Wieszaki decoupage
Jeszcze tak szybciutko przed wyjazdem na długo oczekiwany urlopik chcę wam pokazać wieszaki, które przyozdobiłam różyczkami. Zrobiłam 2 na próbę, a po powrocie planuję wykonać jeszcze 6 do 8 częściowego kompletu :)
I tym postem dziewczynki żegnam się z wami na 2 tygodnie, wybywam poleniuchować i poplażować trochę, trzymajcie się cieplutko i twórzcie, piszcie, żebym po powrocie miała co nadrabiać przeglądając wasze blogi :)
I tym postem dziewczynki żegnam się z wami na 2 tygodnie, wybywam poleniuchować i poplażować trochę, trzymajcie się cieplutko i twórzcie, piszcie, żebym po powrocie miała co nadrabiać przeglądając wasze blogi :)
wtorek, 10 sierpnia 2010
Lusterko Decoupage cz. 2
Dzisiaj druga odsłona mojej zabawy z Decoupage. Tym razem eksperymentowałam z preparatem do spękań i muszę przyznać, że efekty naprawdę mi się podobają. Bez długiego rozpisywania zobaczcie same :)
Najpierw zdjęcie z samych spękań
A tu już z naklejonym motywem słoneczników
I jeszcze zbliżenia samych kwiatów
Zdjęcia może nie są najlepszej jakości (cały czas się uczę obsługi mojego aparatu),ale ogólny podgląd jest powiem tylko, że na żywo wygląda to troszkę lepiej.
Najpierw zdjęcie z samych spękań
A tu już z naklejonym motywem słoneczników
I jeszcze zbliżenia samych kwiatów
Zdjęcia może nie są najlepszej jakości (cały czas się uczę obsługi mojego aparatu),ale ogólny podgląd jest powiem tylko, że na żywo wygląda to troszkę lepiej.
sobota, 7 sierpnia 2010
Lusterko Decoupage
Od dawna chodziła za mną myśl, żeby spróbować swoich sił w sztuce Decoupage i w końcu stało się. Zachęcona kursikiem Kapryska zaczęłam się pomalutku przygotowywać, gromadząc potrzebne materiały i zbierając w sobie siły do tego malutkiego wyzwania ;) Troszkę czasu to wszystko trwało, ale w końcu mam pierwsze efekty którymi chce się publicznie pochwalić i poddać ocenie.
Ofiarą padło lusterko w drewnianej ramce, a oto jak wygląda po metamorfozie :

Ofiarą padło lusterko w drewnianej ramce, a oto jak wygląda po metamorfozie :

wtorek, 20 lipca 2010
Jakie wakacje wybieracie ?
Lato w pełni niektóre z was są już po wakacjach inne przed, a ja jestem ciekawa jaki typ urlopowania wy preferujecie ? :)
Ja dziś poniżej przedstawiam kilka propozycji na wakacje tak w maksymalnym zarysie i wersji oszczędnej, co można wybrać by spędzić wakacje nie wydając majątku:
1. Wypoczynek u krewnych w kraju bądź za granicą - jedna z tańszych opcji spędzenia wakacji, gdzie zwykle odchodzą nam koszty noclegów (pod warunkiem, że takowych mamy i jesteśmy z nimi w dobrym kontakcie ;) nie polecam nagłego odświeżania znajomości na okres wakacyjny) Ja takiego szczęścia niestety nie mam, jeśli wy też spójrzmy na dalsze opcje ;)
2. Lato w mieście i okolicy - nikt nie powiedział, że trzeba wyjeżdżać nie wiadomo, gdzie by dobrze wykorzystać urlop. Bywa, że mieszkamy w ciekawych okolicach a nawet nie wiemy jakie atrakcje kryje nasze lub sąsiadujące miasto może warto to sprawdzić zanim wyruszymy w świat? ;)
I tak sobie myślę, że gdybym tylko mieszkała nad morzem to nie wiem czy by mnie gdzieś ciągnęło chociaż, może tak mówię bo nie mieszkam .... ?
3. Żadna z opcji nie pasuje idźmy dalej co powiecie o wakacjach w Kraju? Mówicie czasem wychodzi drożej niż za granicą? Owszem bywa, ale to nie reguła. Wakacje w kraju mają swoje zalety, po pierwsze unikamy bariery językowej, po drugie jesteśmy bądź co bądź przyzwyczajeni do klimatu i nie będziemy mieli problemów z dostosowaniem się. Tańszą opcją dla mniej wymagających jest wyjazd "pod namiot", zdecydowanie mniejsze koszty niż za nocleg w apartamencie. W biwakowaniu pod namiotem najbardziej lubię to że jest to dla mnie swego rodzaju oderwaniem od codzienności. Nie umiem tego dokładnie wytłumaczyć, ale nawet będąc na polu namiotowym jest to pewna "przygoda" coś innego niż spanie w betonowych czterech ścianach w których przebywa się na co dzień. Bardziej wymagającym którzy poszukują jedynie kwatera chcą ciąć koszty radzę:
a) Wybierać miejscowości które nie są oblegane przez turystów np. jadać w Tatry niekoniecznie musimy szukać kwatery w samym centrum Zakopanego możemy wybrać pobliskie miejscowości gdzie cena kwatery jest co najmniej 1/3 niższa.
b) Szukajcie kwatery z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem pozwoli to na wybranie najkorzystniejszej oferty, a nie wybieranie pierwszej lepszej wolnej kwatery z braku dostępnych miejsc.
4. No i w końcu wycieczki zagraniczne - jedna z najatrakcyjniejszych wydawałoby się opcji, coraz popularniejsze i coraz bardziej dostępne, nie tylko dla zamożnych. Jeśli chodzi o oferty biur turystycznych najbardziej atrakcyjne są zwykle oferty first minute i last minute, czyli dla osób planujących zduuuzym zwykle półrocznym wyprzedzeniem, lub dla tych którzy polują na najlepsze oferty na ostatnią chwile (nie polecane dla większej grupy osób, gdyż te najlepsze oferty zwykle są w małej ilości choć nie wykluczone, że się uda :) )
Dla odważnych - zagraniczny wyjazd można jechać również w ciemno i szukać noclegu na miejscu, w kwaterach lub pod namiotem odrobina emocji przy poszukiwaniu nikomu nie zaszkodziła ;)
Polecane zwiedzanie na własną rękę by nie przepłacać za wycieczki fakultatywne biurom podroży, ewentualnie zawsze taniej wychodzi korzystanie z wycieczek lokalnych u tubylców.
A jakie wakacje wy preferujecie? Wersja oszczędna czy w stylu "coś mi się od życia należy więc raz się żyje" i szalejecie na całego?
Pozdrawiam was serdecznie nie mogąc się doczekać własnego urlopu, który jest jeszcze dla mnie spontaniczną niespodzianką :)
Ja dziś poniżej przedstawiam kilka propozycji na wakacje tak w maksymalnym zarysie i wersji oszczędnej, co można wybrać by spędzić wakacje nie wydając majątku:
1. Wypoczynek u krewnych w kraju bądź za granicą - jedna z tańszych opcji spędzenia wakacji, gdzie zwykle odchodzą nam koszty noclegów (pod warunkiem, że takowych mamy i jesteśmy z nimi w dobrym kontakcie ;) nie polecam nagłego odświeżania znajomości na okres wakacyjny) Ja takiego szczęścia niestety nie mam, jeśli wy też spójrzmy na dalsze opcje ;)
2. Lato w mieście i okolicy - nikt nie powiedział, że trzeba wyjeżdżać nie wiadomo, gdzie by dobrze wykorzystać urlop. Bywa, że mieszkamy w ciekawych okolicach a nawet nie wiemy jakie atrakcje kryje nasze lub sąsiadujące miasto może warto to sprawdzić zanim wyruszymy w świat? ;)
I tak sobie myślę, że gdybym tylko mieszkała nad morzem to nie wiem czy by mnie gdzieś ciągnęło chociaż, może tak mówię bo nie mieszkam .... ?
3. Żadna z opcji nie pasuje idźmy dalej co powiecie o wakacjach w Kraju? Mówicie czasem wychodzi drożej niż za granicą? Owszem bywa, ale to nie reguła. Wakacje w kraju mają swoje zalety, po pierwsze unikamy bariery językowej, po drugie jesteśmy bądź co bądź przyzwyczajeni do klimatu i nie będziemy mieli problemów z dostosowaniem się. Tańszą opcją dla mniej wymagających jest wyjazd "pod namiot", zdecydowanie mniejsze koszty niż za nocleg w apartamencie. W biwakowaniu pod namiotem najbardziej lubię to że jest to dla mnie swego rodzaju oderwaniem od codzienności. Nie umiem tego dokładnie wytłumaczyć, ale nawet będąc na polu namiotowym jest to pewna "przygoda" coś innego niż spanie w betonowych czterech ścianach w których przebywa się na co dzień. Bardziej wymagającym którzy poszukują jedynie kwatera chcą ciąć koszty radzę:
a) Wybierać miejscowości które nie są oblegane przez turystów np. jadać w Tatry niekoniecznie musimy szukać kwatery w samym centrum Zakopanego możemy wybrać pobliskie miejscowości gdzie cena kwatery jest co najmniej 1/3 niższa.
b) Szukajcie kwatery z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem pozwoli to na wybranie najkorzystniejszej oferty, a nie wybieranie pierwszej lepszej wolnej kwatery z braku dostępnych miejsc.
4. No i w końcu wycieczki zagraniczne - jedna z najatrakcyjniejszych wydawałoby się opcji, coraz popularniejsze i coraz bardziej dostępne, nie tylko dla zamożnych. Jeśli chodzi o oferty biur turystycznych najbardziej atrakcyjne są zwykle oferty first minute i last minute, czyli dla osób planujących zduuuzym zwykle półrocznym wyprzedzeniem, lub dla tych którzy polują na najlepsze oferty na ostatnią chwile (nie polecane dla większej grupy osób, gdyż te najlepsze oferty zwykle są w małej ilości choć nie wykluczone, że się uda :) )
Dla odważnych - zagraniczny wyjazd można jechać również w ciemno i szukać noclegu na miejscu, w kwaterach lub pod namiotem odrobina emocji przy poszukiwaniu nikomu nie zaszkodziła ;)
Polecane zwiedzanie na własną rękę by nie przepłacać za wycieczki fakultatywne biurom podroży, ewentualnie zawsze taniej wychodzi korzystanie z wycieczek lokalnych u tubylców.
A jakie wakacje wy preferujecie? Wersja oszczędna czy w stylu "coś mi się od życia należy więc raz się żyje" i szalejecie na całego?
Pozdrawiam was serdecznie nie mogąc się doczekać własnego urlopu, który jest jeszcze dla mnie spontaniczną niespodzianką :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























